Odpowiedź: 3-5 dni. Nie dlatego, że jesteś słaby. Dlatego, że nie masz protokołu. Jeden piątek bez strategii kosztuje Cię pół tygodnia formy.
Kupuję za 49 zł →To nie kac. Kac mija po 24h. To co czujesz w poniedziałek - zmęczenie, brak motywacji, głód na śmieciowe jedzenie - to neurochemiczny odwyk.
Alkohol podnosi dopaminę 2-3x ponad normę. Kiedy spada, mózg jest na minusie. Dlatego w niedzielę scrollujesz, jesz byle co i nie możesz się zebrać do niczego.
Testosteron spada o 20-30% na 3-5 dni po alkoholu. Kortyzol rośnie na 48h. Synteza białka mięśniowego spada o 37%. To nie opinia - to biochemia. I nikt Ci tego nie powiedział.
Alkohol. Jedzenie po imprezie. Taxi. Śmieciowe żarcie w niedzielę bo "i tak wszystko zjebane". Poniedziałek w pracy na 50% mocy.
Policz: 2 weekendy w miesiącu x 400 zł = 800 zł. Plus 6-10 straconych dni produktywności.
Nie mówię Ci żebyś przestał. Mówię, że możesz imprezować i tracić 1 dzień zamiast 4. Różnica to protokół, nie abstynencja.
Weekend rozjechał dietę. Trening padł. Sen tragedia. I w poniedziałek "zaczynam od nowa". Następny weekend - to samo.
Nie masz problemu z dyscypliną. Masz problem z weekendem który nie ma strategii.
Każdy trener fitness powie Ci "nie pij". Żaden nie powie Ci co zrobić KIEDY pijesz. Bo to jest prawdziwy problem - nie to czy, tylko JAK z tym żyć.
Co zjeść, jakie suplementy wziąć, jak się nawodnić. Stack ochronny: NAC, cynk, B1, elektrolity. Timing ma znaczenie.
Jak pić żeby minimalizować damage. Pacing, nawodnienie, wybór alkoholu. Czego unikać. Harm reduction, nie abstynencja.
Poranek po: co zjeść, co wziąć, jak ustawić sen. Odbudowa testosteronu, regulacja kortyzolu, reset dopaminy.
Konkretne suplementy z dawkami. NAC 600mg, cynk 30mg, B1 100mg, magnez, elektrolity. Co, kiedy, ile. Zero zgadywania.
Co alkohol robi z dopaminą, kortyzolem, testosteronem, melatoniną. Dlaczego niedzielny dół to biochemia, nie słabość.
Jak ustawić trening, sen i dietę w tygodniu, żeby weekend nie rozjechał całego progresu. System, nie liczenie na szczęście.
NAC 600mg, cynk 30mg, B1 100mg. Posiłek z tłuszczami i białkiem. Nawodnienie 1L wody z elektrolitami. 15 minut przygotowania.
1 szklanka wody na każdy drink. Unikaj mieszania alkoholu z energy drinkami. Nie pijesz na pusty żołądek (to już zrobione).
Elektrolity natychmiast. Posiłek bogaty w białko + tłuszcze. Magnez 400mg. Zero kawy przez 2h (kortyzol). Spacer 20 min.
Magnez + L-teanina przed snem. Telefon poza sypialnią. Ciemny, chłodny pokój. Odbudowa melatoniny zaczyna się tu.
Lekki trening lub spacer 30-45 min. Normalne jedzenie (nie comfort food). Cynk 30mg wieczorem. Testosteron zaczyna wracać.
Bez protokołu: 50% mocy, zero motywacji, głód na śmieci. Z protokołem: normalny dzień. Trening, praca, energia. Różnica to 15 minut przygotowania w piątek.
Natychmiastowy dostęp. Otwierasz na telefonie - nawet w piątek przed wyjściem.
Co alkohol robi z hormonami, neurotransmiterami i snem. I dlaczego Twoja dotychczasowa "regeneracja" nie działała.
15 minut przygotowania. Stack suplementacyjny + posiłek + nawodnienie. Reszta toczy się automatycznie.
Zamiast 4-5 dni regeneracji - 1-2 dni. Trening wraca. Energia wraca. Cykl "w poniedziałek zaczynam od nowa" się kończy.
Tańsze niż jedno taxi po imprezie. Skraca regenerację z 4-5 dni do 1-2.
Kupuję za 49 zł →Protokół Weekendowy to 1 z 8 modułów. Starter Kit (297 zł) to kompletny system: trening + dieta + sen + regeneracja + weekendy + suplementacja + stres + nawyki. 6 tygodni. Jeden system.
Masz pytania? Napisz na IG @hantleitalerz. Odpiszę osobiście.